Karherop napisał(a):

Jeśli przechodzimy na porządek dzienny z porażkami u siebie mając tylko 6 spotkan na wiosnę w domu to jednak jest coś nie tak.
Każdy mecz jest dla nas jak finał. I żeby nie było - to nie są moje słowa.
|
Przegraliśmy u siebie bo okoliczności zmusiły nas do gry takim Sapałą w środku. Kto powiedział że przechodzimy z porażkami na porządek dzienny? Co można zrobić? Protest napisać, że karnego powinniśmy mieć? I to wypaczyło wynik

.
Z biadolenia nic pozytywnego nie wynika. Poza obniżaniem morale, na czym części wyraźnie zależy.