Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#114
Stary 09.03.2024, 00:20
Mogą se wolfy i markusik pierd**ić, że nie mamy lepszego od Ratona.


Chłop to jest pieprzony ręcznik, on prawie w każdym meczu musi coś odj*bać, bo jest chory.


Połowa bramki błąd Szota, druga połowa beznadziejna interwencja ręcznika. Mogą się podzielić odpowiedzialnością. Dobrze, że ręcznik fartownie dwukrotnie wybijał bo znów by dał sobie odebrać piłkę.... on niby dobrze gra nogami? Co dostaje piłkę to musi ją sobie 3 razy poprawić i prawie zawsze jest stykówka. Już nie wspomnę o kretyńskich podaniach do swojego stopera pod presją.... no kur a na co to! Raz Colleya wrzucił na minę, innym razem Urygę.... A tak to walił po autach prawie tracąc piłkę z regularnością zegarka. Facet był dziś tragiczny. Obronienie jednego czy dwóch strzałów na notę tego nie zmieni.
Nie można walczyć o awans grając z takim parodystą między słupkami.


Następny delikwent nie do gry - Goku. Ja nie wiem czy trener ich zajechał czy co, ale Goku jest tak żałosny w tej rundzie, że się patrzeć na niego nie da. Wcześniej mu chociaż drybling wychodził, a ostatnio wszystko czego się dotknie to paści. Co dostał pilkę to zwalniał akcję, psuł każdą kontrę.... Podobnie Bregu. Też tragedia. Alfaro się aktywował dopiero po wejściu Sobczaka, wcześniej też chłopa nie było.



Można pochwalić pressing i walkę. Ale w sumie co z tego, że my przejmujemy piłkę, jak nie potrafimy paroma podaniami uruchomić kontry? Tylko kółeczko, podanie do tyłu, w poprzek, kolejne kółeczko, tak jak byśmy czekali, żeby Arka ustawienie mogła odbudować.


Sobczak to niestety nie jest za kumaty. Strzelił gola, przy drugiej okazji rozumiem, że się wkurzył, bo przestrzelił, ale gdyby tak przyaktorzył trochę, bo mu przeciwnik wjechał od tyłu w nogi to byłby karny. A tak Sobczak otrzepał się i wstał, widać, że bardziej przeżywał pudło - zabrakło cwaniactwa, aż się prosiło - co prawda po fakcie (strzale), ale był wycięty.

Duda jak zwykle pudło w dogodnej sytuacji. To jest chyba casus Urygi, tyle razy obijał słupki i poprzeczki, nadal jest bez bramki. Chłop jakby chociaż raz trafił to myślę, że by było lepiej, bo to jest w miarę techniczny chłopak, nie wierzę, że tyle razy z rzędu można prawie strzelić.

Generalnie my gramy to samo co za Sobola, conajwyżej szybciej aktywujemy presing. Przy piłce to my gramy ty do mnie, ja do Ciebie..... powoli, niechlujnie. Z takim bramkarzem między słupkami to trzeba w meczu strzelić przynajmniej dwie bramki, żeby wygrać, a my w ogóle nie kreujemy sytuacji. W tej rundzie to nawet jednego dobrego meczu w lidze nie zagraliśmy, a jednak za Sobola czy Jopa to część meczy wychodziła całkiem spoko. Ciężko się nas ogląda. Męczymy bułę. Jedyne co jest na plus to pressing i walka do końca, widać, że w baku jest paliwa na cały mecz- tylko szkoda, że do tak jednostajnego biegania. Rude chyba przesadził z obciążeniami.


Źle to wygląda. Przestałem wierzyć, że Rude to jeszcze poskłada. Podejrzewam, że skończy się na barażach. A jak wiadomo baraże to loteria.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 09.03.2024 o godz. 00:33.
Odpowiedz cytując