Czyli niejaki Mateusz Miga lansuje się kosztem nerwów kibiców? Nie mógł wyjaśnić że to jest standardowa procedura tylko buduje napięcie? Cwaniaczek.
Już czytałem tego mędrka, że paliwem na którym niby wejdziemy do Ekstraklasy jest syndrom oblężonej twierdzy

Mistrz suspensu hehe