Ależ szmaty z tych widzewiaków.
Strasznie jestem ciekaw wyników głosowania w czwartek, choć wiadomo (?), że nic nam nie zrobią.
I tak od czwartkowej decyzji obu klubom będzie przysługiwać odwołanie do Najwyższej Komisji Odwoławczej.
Mówi się o jednym podobnym przykładzie w Belgii.
Cytat:
|
Przy składaniu protestu Widzew powoływał się na sytuację z ligi belgijskiej, gdzie Anderlecht wygrał 2:1 z Genkiem, ale sędzia VAR popełnił ogromny błąd i nie zauważył, że jeden z piłkarzy za wcześnie wbiegł w pole karne przy dobitce. Ostatecznie Sąd Arbitrażowy ds. Sportu w Belgii zdecydował, że mecz nie zostanie rozegrany ponownie
|