Oni są naprawdę nierozgarnięci.
Oto, co powiedział ich współwłaściciel:
Cytat:
O bezspornym błędzie sędziego Kosa
W piłce nożnej obowiązują dwie istotne zasady. Pierwsza - wygrywa ten, kto strzeli na koniec więcej goli, a Widzew po upływie doliczonego czasu gry prowadził jeden do zera. Druga - gole powinny padać zgodnie z przepisami gry, a wyrównująca bramka dla Wisły taka nie była tu nie ma nikogo obiektywnie oceniającego sytuację, kto twierdziłby inaczej. Gdyby sędzia podjął zgodną z regulaminem decyzję, to Widzew byłby w kolejnej rundzie, a więc sprawa awansu rozstrzygnęła się poza boiskiem. Nie domagamy się korekty wyniku chcemy, aby było to rozstrzygnięte na boisku i to jest moim zdaniem podejście zgodne z duchem sportu.
O braku obaw o paraliż rozgrywek poprzez powtórzenie meczu
Jeśli zawęzimy kryteria do okoliczności dyskutowanego meczu, to perspektywa będzie inna. Tu mówimy o przypadku, w którym błąd w ocenie kolegium sędziów jest bezdyskusyjny, a dodatkowo przesądza w sposób definitywny nie tylko o wyniku meczu, ale o innych ważnych konsekwencjach, takich jak bezpośredni awans lub spadek, gra w barażach czy w pucharach. Trzecim kryterium jest sytuacja, kiedy bezpośrednio po decyzji kończy się regulaminowy czas gry i nie ma żadnych dywagacji, że mogło się coś jeszcze boiskowo zadziać. Nie jest to zbyt liczny zbiór, a ja kibicując Widzewowi od ponad 40 lat nie pamiętam takiego meczu, który spełniłby wszystkie trzy warunki. W mojej opinii w przypadku zajścia precedensu nie groziłby nam paraliż rozgrywek.
O słowach prezesa Wisły
Komentarz prezesa Wisły o braku poważnego traktowania protestu czy podejmowanie dyskusji na wątki poboczne, kto miał więcej okazji czy mocniej faulował, to rozmywanie głównego zagadnienia, jakim było wypaczenie wyniku. Na chwilę obecną to Wisła jest beneficjentem podjętych przez sędziego decyzji, a nie poszkodowanym
O przekazie do kibiców Wisły
Gratuluję sympatykom obu drużyn stworzenia wspanialej atmosfery podczas spotkania. To zostaje w pamięci. Miałem okazję pierwszy raz być na stadionie przy Reymonta i mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się na meczu ekstraklasowym. Nie oczekuję przesadnej empatii i popierania decyzji o powtórce. Wiem, że dla kibica słuszna decyzja to taka, która jest korzystana dla jego klubu, ale chciałbym, aby nasze argumenty były zrozumiałe dla wszystkich stron. Co gdyby coś podobnego jak Widzew spotkało Wisłę w barażach?
|