Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 04.03.2024, 19:23
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Markus,
Piszesz m.in o strzałach z dystansu, polepszeniu dośrodkowań.
Tutaj nie widać zadnych efektów domniemanej pracy.
Dlaczego Rude nie nalegał na sprowadzenie choc jednego zawodnika z umiejętnoscia strzału z dystansu?
To mnie nie przekonuje. Wygląda na to, ze oczywiscie Rude miał i ma pomysl na to jak ma grac Wisła, przy czym ewidentnie ligowa rzeczywistosc mocno go.zaskoczyła.
Bo nie da się wszystkiego poprawić od razu. A do niektórych elementów trzeba mieć posiadających odpowiednie predyspozycje zawodników.

Efekty pracy Rude już dziś są widoczne w wielu sprawach. Wyeliminowanie Widzewa nastąpiło wbrew pracy Rude, jego decyzjom, sposobowi zarządzania meczem, jego odpowiedniemu ustawieniu i nastawieniu zespołu i tak dalej?

Zwycięstwo z Odrą, którą totalnie zdominowaliśmy przez większość meczu, a z którą jesienią gładko przegraliśmy, to też nie żaden efekt pracy Rude, tylko zasługa kogoś innego, jego praca nie miała na to żadnego wpływu? Na Dudę jego praca też nie wpływa, on tak sam z siebie nagle się rozwinął, treningi z Rude, zwłaszcza taktyczne, nie miały najmniejszego przełożenia na jego postawę?

Tak go zaskoczyła ta ligowa rzeczywistość, że przegrywa mecz za meczem? Nie wygrywa zarówno z zespołami stosującymi autobus jak i bardziej otwartą grę?

I jak to nie nalegał na sprowadzenie pomocnika potrafiącego strzelać dystansu? O sprawdzenie Boatenga to kto prosił? Jaroo1 czy Rude? A może krasnoludki?

Oczekujesz rewolucji w całej drużynie po zaledwie kilku tygodniach pracy nowego trenera, że wszyscy nagle nauczą się świetnie strzelać z dystansu, dośrodkowywać, podawać prostopadle, grać w kryciu, pressingu, bez piłki i w destrukcji, rozmontowywać autobusy może nawet lepiej niż Real?

No tak to nie działa. Nie zatrudniliśmy magika. I nikt nigdy nie mówił, że od razu tak zadziała. Każda duża zmiana wymaga czasu.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując