wolfy napisał(a):

|
@FraMat - oglądałem mecz z Tychami u siebie, mógł tutaj paść każdy wynik - trochę skuteczności i (chyba to był główny problem) zimnej krwi pod ich bramką i równie dobrze mogło być 2:1. Gorszy występ Ratona i mogło być 3-4 w plecy. Remis nie byłby niczym szokującym.
|
OK, ale takie stwierdzenie dotyczy absolutnie wszystkich naszych tegorocznych meczów i wszystkich naszych przeciwników...
Ostatecznie liczy się tylko wynik do tabeli, ale przebieg praktycznie każdego meczu można tak podsumować. Wystarczyłby jeden drobny niuans dotyczący skuteczności czy zimnej krwi piłkarzy Wisły, Stali, Tychów czy Opola i inny wynik nie byłby niczym szokującym.