Markus napisał(a):

Pokaż więc prezesa pierwszoligowego czy ekstraklasowego klubu, który nigdy nie kłamie. Jest nawet mnóstwo takich, którzy ukrywają prawdę o sytuacji we własnych klubach przed dziennikarzami, czy zaległościach płacowych u siebie, a ponieważ zwykle są to kluby mniejsze i mniej medialne niż Wisła, czasem nawet im się to udaje.
Pijar polega również na umiejętnym sprzedaniu kompletnego fałszu i robi to niemal każdy szef firmy czy klubu sportowego. Polega na umiejętnym wymyślaniu i sprzedawaniu jakiejś idei, wizji, nawet teoretycznie utopijnej. Królewski sprzedaje wiele bzdur, ale dopóki są ludzie którzy je kupują i działają one korzystnie, jest to dla niego i Wisły opłacalne.
Jak chcesz słuchać prawdy i tylko prawdy, zapisz się np. do Świadków Jehowy. Będziesz mógł wtedy słuchać tylko tego, co oni uważają za obiektywną prawdę. W sporcie i biznesie tak to nie działa.
PS. Jaroo, na razie idiotami okazali się jedynie ci, którzy ogłosili już wiele tygodni temu, że zatrudnienie Rude to strzał w kolano. Przypomnisz, kto tak mówił?
|
Już pisałem ale powtórzę-co mnie obchodzą prezesi innych klubów,co to w ogóle za logika,że jak jeden kłamie to drugiemu tez wolno.Jak jeden ukradnie to inny też może?
Nie widzę aby prezesi innych pierwszoligowych klubów biegali jak kot z pęcherzem od jednego do drugiego dziennikarza z wyświechtanym już hasłem "transparentność"
Dla mnie transparentność jest tożsama z prawdomównością no bo jaki jest sens bycia transparentnym w mówieniu kłamstw?A przecież nasz kochany okularnik co rusz jest łapany nie tylko nie mówieniu całej prawdy ale wręcz mijaniu się z nią.