Wyświetl pojedynczy post
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 03.03.2024, 21:13
No to mamy cztery mecze. Można zrobić pierwsze podsumowanie. Wstępne wprawdzie bo próba mała, ale to już nie mecz czy dwa.

Dla ustalenia uwagi mamy drużynę 2-3 razy droższą od praktycznie całej konkurencji, dla której brak zwycięstwa w każdym meczu powinien być rozczarowaniem, a brak przekonywującego zwycięstwa z dużynami poniżej aktualnego Top6 wielkim rozczarowaniem.

Mamy też trenera, który wedle zwolenników został wybrany przez zaawansowane algorytmy SI, który odmieni i sprofesjonalizuje grę Wisły, a wedle przeciwników jest nuworyszem bez doświadczenia i sukcesów wybranym po koneksjach Kiko a więc co najwyżej wielką niewiadomą.

Jak to wygląda po czterech meczach?

Pierwszy mecz graliśmy z bardzo słabą drużyną punktującą poniżej punkta na mecz w ostatnim czasie. Mecz był chaotyczny a Wisła raziła niedokładnością i brakiem skuteczności. Wysokie posiadanie piłki na nic konkretnego się nie przekładało. W regulaminowym czasie Wisła oddała dwa celne strzały na bramkę przeciwnika i zdobyła jednego gola. Mecz udało się wygrać dzięki drugiej bramce w ostatniej minucie gry (trzeci celny strzał) ale przede wszystkim dzięki indolencji zawodnika przeciwników, który w końcówce meczu nie strzelił karnego.

Drugi mecz graliśmy z drużyną czołówki ligi punktującą w ostatnim czasie wyraźnie ponad 1,5 punkta na mecz. Pomimo roli gospodarza i tradycyjnej przewadze w posiadaniu piłki wynik 0:1 to co najmniej sprawiedliwe oddanie przebiegu spotkania. Wisła tradycyjnie była nieskuteczna i chaotyczna w wykończeniach akcji, a przeciwnik poza strzeloną bramką miał jeszcze kilka bardzo dobrych okazji do strzelenia gola.

Trzeci mecz w PP graliśmy z drużyną ekstraklasową. Z samego przebiegu wyglądał znacznie lepiej, ale pomimo dobrej gry tradycyjny chaos w wykończeniu i nieskuteczność spowodowały, że mecz de facto został przegrany. Pomocną dłoń wyciągnął do Wisły sędzia uznając bramkę zdobytą w sposób oczywisty nieprawidłowo. Po raz kolejny szczęście uśmiechnęło się do Wisły w ostatniej minucie dogrywki, kiedy tradycyjnie fatalne dośrodkowanie (w pierwszego obrońcę) dzięki rykoszetowi trafiło do Goku, którego tradycyjnie fatalny strzał (kiks) przerodził się w podanie do Sobczaka.

Czwarty mecz graliśmy z drużyną w ostatnim okresie jeszcze słabszą niż Stal. Tym razem mecz był skrajnie jednostronny a drużyna przeciwnika została całkowicie zdominowana. Niestety tradycyjny chaos w rozegraniu i nieskuteczność spowodowały, że Wisła nie oddała w pierwszej połowie ani jednego cennego strzału. Oddała takie dwa w drugiej połowie strzelając dwie bramki które pozwoliły wygrać mecz. Trudno jednak nie zauważyć, że gole te były znów wynikiem szczęścia. W pierwszym przypadku Goku tradycyjnie uderzył w środek bramki w największy tłok, ale dzięki rykoszetowi piłka wtoczyła się do bramki. W drugim tradycyjne do nikogo podanie Krzyżanowskiego dzięki kabaretowemu zagraniu obrońcy przeciwnika trafiło do Alfaro. Tradycyjnie fatalny strzał tego ostatniego (trafił w pierwszego obrońcę) przerodził się po podwójnym (!) rykoszecie w podanie do Bregu, które całkowicie zmyliło przeciwników.

Na podstawie tych spotkań w żaden sposób nie da się przy minimum zdrowego rozsądku odpowiedzieć, czy trener Rude to strzał w 10 czy pomyłka. Nie da się też powiedzieć czy jest lepszy czy gorszy od poprzedników. Podobieństw w grze jest niestety wiele. Różnice są też widoczne ale nie wpływają szczególnie mocno na obiektywny odbiór gry.

Jedno nie ulega wątpliwości. Szczęście jest zdecydowanie po stronie trenera i drużyny w tych pierwszych meczach. Pozostałe zmiany są raczej kosmetyczne.

Zabawnie jest obserwować jak zastępy wyznawców prezesa i nowego układu szkoleniowego walczą i tryumfują po tych kilku szczęśliwie przepchniętych spotkaniach. A już hejt na chodzących twardo po ziemi (kolega Jaroo1) czy ataki na delikatnie zwracających uwagę, że np liga jest specyficzna i trzeba się jej nauczyć (kolega MaLk) to pełen kabaret. Niby socjologicznie zrozumiały (atak to standardowa reakcja osobników umiarkowanie rozgarniętych, którym ktoś psuje dobre samopoczucie wskazując na fakty) ale jednak zabawny.
Odpowiedz cytując