Markus napisał(a):

Oczywiście, że są nieprawdziwe. Brak nauczenia się tej ligi przeszkodził Rude w punktowaniu od samego początku? Brak znajomości realiów Ekstraklasy uniemożliwił pokonanie Widzewa? Brak znajomości realiów pierwszej ligi uniemożliwia od samego początku rozwój zawodników szczególnie młodych, co widzimy choćby na przykładzie Dudy?
Uniemożliwia przygotowanie odpowiedniej taktyki na mecze, w których rywale stawiają autobus?
Co to nauczenie się ligi ma tu zmieniać i zapewniać? 
Rude zadziwiło tylko to, jak często będzie musiał zmagać się z tak grającym rywalem. Widać miał nadzieję, że więcej meczów będzie miało otwarty charakter.
|
Znamienne, że od jakiegoś czasu uparcie próbujesz przekształcić dyskusję w temacie na dyskusję o punktowaniu, chociaż nigdy wcześniej taki element się nie pojawiał. Więc przypomnę, Ty twierdziłeś, że nie ma czegoś takiego jak konieczność uczenia się ligi przez trenera, który przychodzi z zewnątrz, ja że zjawisko takie istnieje. Tylko tyle i aż tyle.
Więc teraz nawet kiedy już sam Rude wypowiada się, że sposób grania w tej lidze go zaskakuje, to Ty będziesz udawał, że nawet on nie ma racji
Dla ułatwienia przytaczam, co rzeczywiście pisałem o konieczności uczenia się ligi:
I tak, o ile ogólnie dla polskiej piłki reprezentacyjnej czy w pucharach europejskich nasze zacofanie jest problemem, to - paradoksalnie - w naszych wewnętrznych rozgrywkach jest to jednocześnie problem dla osób przychodzących z zewnątrz, którzy potrzebują czasu żeby ogarnąć inną rzeczywistość aby się przystosować (lub nie) i przewaga dla ludzi, którzy całe życie siedzą w tym przaśnym klimacie.
Na nic się nie powołuję, jedynie tłumaczę, że po prostu istnieje. Na starcie. Otóż trener z zewnątrz (mniejsza o narodowość) zawsze będzie miał na początku większy problem niż trener tutejszy, który już wie jakie są realia piłki nożnej w Polsce i w konkretnej lidze (problem z przechodzeniem z I ligi do ESA i odwrotnie mają też trenerzy, którzy dłużej praktykowali tylko w jednej z tych lig). Nie będzie potrzebował tyle czasu i tyle pracy, żeby nadrobić różnicę w poziomie informacji i dostosowaniu się do tego, że trafi do innej rzeczywistości niż ta, w której się szkolił i w której praktykował. Jeśli będzie wystarczająco dobry, to sobie z tym poradzi. Jeśli nie będzie wystarczająco lepszy od tych, którzy już to znają, może się okazać, że będzie potrzebował dłuższego okresu nauczania się.
Ale spoko, rozumiem, że wypaczenie tego, co rzeczywiście pisałem o konieczności uczenia się ligi jest jedynym sposobem, żebyś sobie poradził z tym, co mówi sam Rude.
Jeśli sam Rude jest wystarczająco dobry, to po pierwsze nie będą go zaskakiwały rzeczy oczywiste dla każdego, kto tę ligę zna, po drugie, będzie dzięki temu lepiej przygotować taktycznie drużynę do każdego przeciwnika (np. nie będzie musiał kolejny raz korygować taktyki w przerwie) i dzięki temu w stanie będzie wygrywać mecze bardziej pewnie, a mniej licząc na farfocel i szczęście.
Nie mówię, że nie jest wystarczająco dobry, mam nadzieję, że sobie poradzi. To, że dotychczasowe mecze potwierdziły, że jest na etapie poznawania "nowej rzeczywistości", która go zaskakuje, choć nie zaskoczyłaby nikogo znającego realia ligi, jest rzeczą widoczną dla każdego, kto obiektywnie to spróbuje ocenić. To, że nauka ta kosztowała nas jedynie trzy punkty, to super. Miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej.