|
Nie no, ja też się cieszę, że tę bramkę zaliczono Goku.
On zrobił wszystko świetnie: strzelił w środek, gdzie stał bramkarz, dla większej zmyły nie patrzył w stronę bramki, ale miał nieustannie opuszczoną głowę gapiąc się w murawę, przy czym jednocześnie zwodem lewego kolana zmusił obrońcę do wystawienia w tamtą stronę nogi, wiedząc, że po odbiciu się piłki od niego ta wturla się przy słupku do bramki.
Normalnie nikt by tego nie zauważył, tak to było wypracowane.
Mistrzostwo świata - Gogu do Realu.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|