|
Jedyne czego brakuje to próba strzału z za pola karnego, ale nie jak Bregu Panu Bogu w okno tylko jak raz próbował Duda, dołem na wysokości pasa. Po takim strzale bramkarz nie widzi piłki z za autobusu, rykoszet to gol albo rożny, czyli spokój w tyłach. Drugi deficyt to próba kiwania, jak już ktoś jest w polu karnym przodem do bramki i szukania faulu.
Wygraliśmy dlatego, że w pierwszej połowie była gra, a nie spacer.
|