Chorynatrzykolory napisał(a):

|
Niepotrzebne nerwy w meczu przez Ratona..on jest tragiczny.jak przy takim wyjściu można tak nie trafić w piłkę z wypiastkowaniem , zajebał ręką w twarz piłkarzowi przeciwnej drużyny..jak nie potrafi to niech nie wychodzi w ogóle na przedpole.. jak zagramy w barazach a nie bezpośrednio to nam bramkarz zawali sezon..
|
Czym? Ręką? Niewidomy jesteś tak jak sędzia? Zderzyli się w walce o piłkę. Raton nie wykonał żadnego ruchu ręką w jego stronę. Więc przestań bredzić tylko po to żeby się móc przyp.... do Ratona. Który w każdym meczu pokazuje, że Broda jak się wyleczy to nie powącha placu, bo jest o klasę słabszy. Raton dzisiaj złapał strzał który broni bardzo niewielu bramkarzy i należą mu się gratulacje, a nie przyp... się własnych kibiców.
Szneka napisał(a):

|
Kiedyś graliśmy z Koroną. Ich bramkarz Sokół- taki niespełniony talent, gdzieś tam na ławce w Anglii siedział- wyszedł do piłki i zamiast w piłkę to piąchę sprzedał naszemu. Też był karny
|
A to nasz sprzedał tamtemu piąchę? Wszyscy oślepliście? Był ruch ręki w stronę głowy? No nie. Zderzyli się w wyskoku, a że głowa chłopa z odry była na wysokości pachy Ratona to uderzył głową w ramię Ratona i tyle. Żaden karny to tamten wdupczył się w naszego bramkarza przeszkadzając mu w interwencji w polu bramkowym. Przez to Raton nie trafił w piłkę

.