Markus napisał(a):

|
Jednak zaraz po wyjściu Dawida zaczęliśmy grać de facto w dziesiątkę, bo to co on wyprawiał w tym meczu, notując prawie same złe zagrania, to był jakiś dramat.
|
Generalnie nie wyobrażam sobie jego szybkiego powrotu na boisko po dzisiejszym "występie", chyba że dotknie nas jakaś plaga kontuzji. Mecz był pod naszą całkowitą kontrolą do momentu zmiany Olejarki. Od tego momentu przegrywaliśmy większość piłek w środku i robił się z tego po prostu smród. Rude na bank to zauważył i pewnie to skoryguje.