Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3063
Stary 02.03.2024, 09:31
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Jak gwiazdy Valckxa - w rzeczywistości wypaleni oldboje z gwiazdorskimi kontraktami miały spotkać się z Podbeskidziem, a potem z Cracovią, to aż z wrażenia nie mogły strzelić żadnego gola.

Tak samo jak Hiszpanie z Fernandezem 120 tys. na czele zostali ośmieszeni przez Puszczę.

Najdroższa i najbogatsza Wisła kompromitowała się od jesieni 2011 r. przez kilkanaście miesięcy, a najbogatszy klub w historii pierwszej ligi - hiszpańska Wisła została pogrążona przez biedną Puszczę.

Między rządami Sarapaty i środowisk kibicowskich, a erą holenderską należy postawić znak równości, bo to było jedno wielkie złodziejstwo i bandytyzm.
Gwiazdy Valckxa nie były żadnymi wypalonymi zawodnikami, tylko bardzo dobrymi jak na polską ligę piłkarzami, którzy zdobyli Mistrzostwo Polski i później poradziły sobie z takimi zespołami jak Twente czy Fulham, wychodząc z grupy Ligi Europejskiej. To, że nie zawsze wygrywały ze wszystkimi w lidze jest normalne. Nawet Realowi zdarzy się przegrać z Getafe, a Manchesterowi City ze Stoke.

Dziś mnóstwo kibiców chciałoby, aby te gwiazdy Valckxa znów grały przy Reymonta jak wtedy i zdobywały te trofea. Robiły z Wisłą Mistrzostwo Polski.

Aby pisać na przykład o Meliksonie, że był wypalonym oldbojem i źle prowadzącą się gwiazdą, to trzeba mieć umysł Koaliczka. Większą bzdurę i kompromitację ciężko wymyślić, chodź akurat znając Koaliczka wkrótce zdoła jeszcze bardziej przesunąć granicę absurdu.

Hiszpanie z Fernandezem uratowali Wiśle poprzedni sezon do końca będąc w grze o awans, mimo beznadziejnego trenera na ławce, przedstawiciela polskiej myśli szkoleniowej, który swoimi decyzjami sabotował ich wysiłki zwłaszcza z Ruchem, ŁKS, Zagłębiem i właśnie Puszczą. A także pomimo wcześniejszych kompromitacji bazującego na polskich ligowcach zespołu Brzęczka, takich jak Wachowiak, Młyński, Starzyński, Niewiadomski, Jaroch, Łasicki, Żyro, Szot, Szywacz, Biegański.

Era holenderska była świetnym czasem dla Wisły uwieńczonym sportowymi sukcesami, a czasy rządów Marzenki zakończone wyprowadzaniem pieniędzy z klubu i próbą sprzedaży go jakiemuś słupowi z Kambodży dramatem. Znak równości między nimi może stawiać jedynie chory umysł, który zresztą dalej aktywnie wychwala też czasy rządów Jaruzelskiego i Jerzego Urbana.

Obecność takich ludzi i poglądów w wiślackim środowisku jest wstydem dla Wisły.
Ostatnio edytowane przez Markus : 02.03.2024 o godz. 09:33.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując