azor napisał(a):

Prezentuje podejście „jak jesteś frajerem to się nie dziw że cię jak frajera traktują”. A my przy transferach zachowujemy się właśnie jak frajerzy, od lat.
Można zaproponować Twoje rozwiązanie, które przy cwaniaczkach pokroju Sapały poskutkuje jednym - sądem przy PZPN. Biorąc pod uwagę naszą historię sporów sądowych - genialny pomysł.
I tak, to co proponujesz to definicja klubu kokosa.
|
I co Sapała w sądzie powie? Poskarży się, że mu każą trenować? W kontrakcie zakładam, że jest wykonywanie poleceń trenera. Koniec dyskusji. Pajac jaro1 bredzi o jakichś kamieniołomach. Nie. Zwyczajny trening tylko 8 h dziennie, a nie 2 jak reszta, która zobowiązania kontraktowe traktuje poważnie.
Do klubu kokosa z tego co pamiętam trafiali za brak chęci przedłużenia umowy. Czyli inna forma tego co teraz Napoli robi z Zielińskim. Różnica jest zasadnicza.
To co ja proponuję to jedynie rodzaj motywacji do wywiązywania się z kontraktowych zobowiązań. Bo jeden z drugim nie zarabia 40 000 miesięcznie za to, że łaskawie trzeźwy przyjdzie na trening. Na 2 h dziennie. Nie podoba Ci się? Zaproponuj jak spowodować żeby leser nie psuł atmosfery w szatni. Bo to co widzimy na boisku to nie cały wpływ takiej postawy na drużynę. Skoro jeden może mieć w dupie i nie ma żadnych konsekwencji to zaraz znajdą się kolejni.