Drozd napisał(a):

Prezentujesz podejście "ruchajcie mnie w dupę dalej, bo nic nie mogę zrobić". Ponownie gratuluję dojrzałości.
Słaby podatny na kontuzje gość, nie zasługuje na 40 000 miesięcznie. Proste. Albo wykonuje swoje zobowiązania na zakontraktowanym poziomie, albo zmiana stawki do wartości adekwatnej, albo bieganie na zmianę z rozciąganiem do końca kontraktu. A jak się nie podoba to droga wolna.
I nie ma to nic wspólnego z "klubem Kokosa".
|
Prezentuje podejście „jak jesteś frajerem to się nie dziw że cię jak frajera traktują”. A my przy transferach zachowujemy się właśnie jak frajerzy, od lat.
Można zaproponować Twoje rozwiązanie, które przy cwaniaczkach pokroju Sapały poskutkuje jednym - sądem przy PZPN. Biorąc pod uwagę naszą historię sporów sądowych - genialny pomysł.
I tak, to co proponujesz to definicja klubu kokosa.