azor napisał(a):

Masz momenty, kiedy mówisz coś z sensem, ale to powyżej to abstrakcja pokroju âliczy się tylko zapieprzanieâ. Łopatologicznie: jesteś zatrudniony jako szeregowiec w administracji biurowej, Twoje obowiązki są zakreślone, ale niedoprecyzowane(czytaj, zatrudniamy piłkarza do grania, ale nie możemy go rozliczać z tego jak gra, takie kontrakty nie funkcjonuja). Jesteś obibokiem, niczym Sapała, który doskonale wie, że jak nie przekroczy pewnej granicy, to może sobie siedzieć w tym ciepłym ....idolku do usranej śmierci. Co ma zrobić Twój pracodawca, który o ile masz umowę na czas nieokreślony jest w większej dupie niż Wisła z Sapałą, bo jego kontrakt się skończy. Pracodawca nie chce się bawić z PiPem, Wisłą nie chce się bawić w sądy PZPN, związki ze Smolarkiem na czele etc.
Więc wybacz, ale Twój tok myślenia to mać 2-3 klasa gimnazjum.
|
Ale halo skoro chłop buja się po imprezach na boisku nie zasługuje na 1/10 umownego kontraktu bo ma w dupie. To co nic nie można zrobić? Dlaczego ma nie zap... 8 h dziennie? Za karę. Skoro i tak nic z niego nie ma. Ma dawać przykład kolejnym jak doić klub i śmiać się w twarz? Nie możemy go rozliczać z tego jak gra? No chyba sobie jaja robisz. Kontraktu mu nie obniżymy ale możemy stworzyć takie warunki w których opieprzanie się nie będzie mu się zwyczajnie opłacać. Porównujesz administrację biurową do kontraktu za 40 000 miesięcznie? Bardzo dojrzałe.
ps. Jak w biurze spartolisz robotę to stoisz 8 h przy kserze, albo dostajesz inną równie irytującą czynność do wykonania. Sapała może biegać w koło boiska. 30 min biegania, 10 min rozciągania. Przez 8 godzin. 5 dni w tygodniu. Gwarantuję że za tydzień jak wejdzie na boisko to nie będzie drobił jak gejsza.