|
W ostatnich dniach znowu nie rozpoczął się proces byłych gwiazd Wisły, w tym kolegi Kikuśka Manuela J.
W końcu to Manuel J. sprowadzał Kikuśka.
Trzeba cały czas przypominać mecz z Puszczą.
To był mecz symbol, najważniejszy od lat i koncertowo zawalony przez Hiszpanów, którzy jak się okazuje nie zarabiają mało.
Tu nie tylko chodziło o Fernandeza 120 tys. zł.
Przyjechała Puszcza i pamiętamy wynik.
Te bajeczki o sztucznej inteligencji, która miała pomóc w wyborze nowego trenera Wisły są dobre dla takich naiwniaków jak Markusik.
To nie żadne Al.
Tylko znajomość z Ojcem Chrzestnym Kikuśkiem zadecydowała o tym wyborze.
Mając do wyboru Skorżę, Papszuna, Nawałkę, Moskala wybrano gościa bez doświadczenia w profesjonalnej piłce.
Podjęto spore ryzyko.
Wisła wydaje krocie jak na warunki pierwszoligowe i tu trzeba powiedzieć wprost.
Brak wygrania rozgrywek pierwszoligowych i to w sposób pewny będzie sporym rozczarowaniem.
Wisła powinna mieć przewagę jak w najlepszych sezonach za Kasperczaka, Smudy czy Skorży, a nie jak za Maaskanta.
Niby było mistrzostwo, ale nawet 60 pkt nie było (na 90 pkt możliwych), co było zapowiedzią sporego kryzysu w kolejnym sezonie (z symbolem Lameyem).
Jesienne rozgrywki pierwszoligowe wskazywały, że Hiszpanie nie są żadną wartością dodaną, stąd w jedenastce rundy prawie ich nie było.
A były nonejmy i młode chłopaki z Polski.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 01.03.2024 o godz. 16:45.
|