LucjuszWielki napisał(a):

Dalej podtrzymuje to co pisałem wcześniej, tzn że skompromitowałeś się w początkowej ocenie CARBO pisząc o nim, że o zgrozo może być nawet TOP zawodnikiem w eklapie na swojej pozycji O byciu najlepszym w 1lidze nawet nie wspominam. Niestety tego nie da się odzobaczyć.
Carbo jak na nasze możliwości jest przyzwoitym zawodnikiem, ale robienie z niego drugiego Cantoro jest po prostu żałosne.
|
Koalikowi mogę jedynie podziękować za bycie żywym dowodem na to do jakiej abnegacji umysłowej prowadzi gloryfikowanie Jerzego Urbana i komunistycznych, skrajnie lewicowych poglądów.
Jego pojęcie o piłce jest zerowe. Za to w uprawianiu hejtu i manipulacji przewyższa nawet Jaroo.
W pełni podtrzymuje swoje zdanie o Carbo, że jest nie tylko najlepszym defensywnym pomocnikiem pierwszej ligi, ale i byłby w topie najlepszych defensywnych pomocników Ekstraklasy. Uprawnia mnie do tego nie tylko obserwacja jego obecnej roli w zespole Wisły, ale przede wszystkim wyszkolenia, które prezentuje.
Jest zbyt dobry technicznie, zbyt skuteczny w odbiorze i destrukcji, zbyt dobrze umie podać, zbyt wiele widzi na boisku, aby było inaczej. Mam nadzieję że już w przyszłym sezonie się o tym przekonamy właśnie w Ekstraklasie, do której liczę że Wisła awansuje, albo gdy zostanie od nas wykupiony przez jakiś ekstraklasowy klub (to wolałbym, aby się nie stało).
Skompromitowali się jedynie ci, którzy wbrew moim słowom mówili, że jego brak będzie wzmocnieniem, a nie osłabieniem w meczu z Tychami. Pokazali tym samym jakie mają pojęcie o piłce i jak umieją prawidłowo oszacować piłkarską wartość i znaczenie zawodnika. Najzabawniejsze, że pokazując to dalej próbują wmawiać, że to nie oni się skompromitowali, lecz ci, którzy mieli zdanie do nich przeciwnie.
No ale jak dla kogoś Koalik jest idolem, to nic dziwnego, że takie rzeczy opowiada i serfuje na falach absurdu.