Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#533
Stary 29.02.2024, 10:27
Cytat:
Teraz podyskutuj z Faktami.

Pyknęliśmy drużynę z Ekstraklasy, która wygrała dwa ostatnie mecze, trenowaną przez naszego świetnego trenera, a ty pajacu bredzisz że to fuks. Fuksa to miał Widzew, że do przerwy nie było 2:0. Bramkę strzelili z karnego i pokładali się za strachu jak Tychy. Z 17 doliczonych minut 10 przeleżeli udając.

Właź pod kamień i siedź cicho, bo powietrze psujesz...
Jak ty jesteś chorągiewką i to mało inteligentną.
Dzisiaj Rude świetny, dzisiaj hurra bo jesteśmy super, pokonaliśmy Widzew.
Szkoda, że jak się ośmieszyliśmy z Tuchami to Rude nie był świetnym trenerm i nie było hurra.

Cytat:
Koalik i Jaroo zapominaja ze to my jestesmy lige nizej, a gralismy jak równy z równym z ekstraklasowiczem a nawet bylismy lepsi.
To nie jest kwestia czepiania się, tylko faktów.
Zauważ co się w Wiśle dzieje organizacyjnie, finansowo itd. Mamy plagę kontuzji, trener poleca nam zawodnika co rok nie grał - to jest kryminał. W lidze oddalamy się od awansu bezpośredniego a w meczu z Tychami nie było widać takiej ambicji i chęci do gry co wczoraj. Mecz ze Stalą to fartowne 3 pkt.

Wczoraj też co prawda byliśmy lepsi, ale wygraną zapewniły nam fartowne gole w końcówkach oraz VAR przy mega babolu Ratona.
Mimo naszej przewagi, ten mecz równie dobrze mógł się skończyć 0:1, 1:2 itd.

Także ograliśmy Widzew, ekstraklasowy zespół ale to też było przez większosć meczu walenie głową w mur. Różnica była taka, ze staraliśmy się większość meczu i psycha nie siadła przez cały mecz - dlatego mogliśmy tę cytrynę wycisnąć do końca.
W wielu meczach nasza postawa wygląda tak, ze albo nie dojeżdżamy na początek meczu i jest snucie się od poczatku a później gonienie. Albo Na początku się wystrzelamy, później jest słabo, a jak stracimy gola to już w ogóle głowa siada.

Mecz pokazał, że z każdym da się wygrać i dosłownie wydrzeć 3 pkt. Ale na pewno też Widzew nie zaprezentował się wczoraj dobrze. Oni zagrali słaby mecz po prostu.

Mówienie, ze są z Ekstraklasy, no są. I wygrana z klubem ze szczebla niżej, a tym bardziej w PP i po golach w końcówkach musi dawać satysfakcję i szczęście ale jak sie rozłoży to na spokojnie na czynniki pierwsze, to mecz ani łatwy nie był, ani nasza sytuacja ogólnie w Wiśle dobra nie jest.

W pojedynczym meczu wszystko się może zdarzyć. Widzew to też nie jest górna półka ekstraklasy. Puchary mają to do siebie, że często ktoś z niższego szczebla dojdzie daleko. W tym roku, chyba za te wszystkie lata niepowodzeń w PP, mamy swoje dobre chwile.

Mimo tego, ze byliśmy lepsi, to i tak potrzebowaliśmy masę szczęścia aby się udało awansować. Także ja bym się nie zapędzał jaką mamy drużynę zajebistą i swietnego trenera. Z Tychami żal było patrzeć na nich i równie dobrze może być tak samo zaraz z Odrą.

Wiadomo, że najłatwiej wyciągnać wnioski, ze jest zajebiście bo wygraliśmy z ekstraklasowiczem - jak ktoś chce tylko rpzez różowe okulary patrzeć to ok.

Ale:
- mamy dużo kontuzji
- Rude nam chciał wcisnąć kolejny szrot
- przyszedł Omrani, który się musi odbudowywać
- Bregu nie ma siły na więcej niż 60 minut
- mamy waską kadrę ogólnie

Wolicie się podniecać, że jak wygraliśmy z Widzewem to wygramy I ligę. Ok. Ale jak się spojrzy przez pryzmat tego co napisałem, to wcale dobrze póki co nie jest.
Zapewne cała historia skończy się tak jak za Sobola. Czyli barażami. Znowu dużo gadania i obietnic, a cały sezon zostanie postawiony do sprawdzianu w ciągu 1-2 meczów. A to rozwiązanie optymalne dla Wisły Kraków nie jest.

Zobaczymy co z Odrą i Arką, bo śmiem twierdzić, ze wczoraj było tyle woli walki, żeby się pokazać innym klubom w meczu z ekstraklasowiczem.

Nie wierzmy w bajki, że ta drużyna w ekstraklasie by miała łatwiej, a I liga jest głupia, inna i cięzka. Bo skoro jest taka inna to się buduje inny zespół, na awans. A najlepiej by było, ze skoro umiemy grać z Widzewem, to by wypadało jednak i tą drużyną w I lidze też wygrywać większosć meczów.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując