Chory i zwariowany mecz totalnie, ale gratulacje za walkę do końca czasu i sił. Co za wieczór
Martwię się tylko jak skład, który będzie grał też w sobotę jak Duda ( który wczoraj płuca chyba wypluł i szacun ogromny dla tego chłopaka), czy Carbo będą wyglądać fizycznie po takim hardkorze jak wczoraj.