|
Ja się nie znam ale przecież zawsze mówili że jak zawodnik był na pozycji spalonej i nawet nie dotykał piłki ale gdzieś tam bramkarza zasłonił itp czyli brał udział w grze = jest spalony.
Wiadomo że te przepisy to się zmieniają pięć razy w roku ale w tej akcji na 1:1, tak na logikę, to skoro nasz zawodnik byl na pozycji spalonej i nawet lekko odepchnął obrońcę Widzewa, który być może przez to nie zablokował piłki, to to powinno być uznane jako branie udziału w akcji więc był spalony.
Ogólnie mecz taki, że tu najlepszy światowy sędzia mógł się wyłożyć kilka razy. Nie pamiętam meczu gdzie by było tyle trudnych do oceny sytuacji.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|