Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#326
Stary 29.02.2024, 01:09
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
To jest taka naciągana teza. Jaro to .......nął bo wie, ze to nieweryfikowalne.
Mamy jeszcze jeden mecz co najmniej, w półfinale, z drużyną z ekstraklasy. Zobaczymy jak wtedy to wypadnie.

Poza tym
- graliśmy u siebie
- ze średniakiem ekstraklasy, który ma 10 porażek
- nie potrafiliśmy wygrać w normalnym czasie, na farcie zremisowaliśmy
- może my się bardziej zmobilizowaliśmy, może Widzew nas zlekceważył
- gramy z drużynami z ekstraklasy grając mecze w I lidze... tzn. z Puszczą, Ruchem ŁKSem, teraz z Tychami, które może awansują... To uproszczenie ale poniekąd tak jest, tamten sezon pokazał na co nas stać z czołówką I ligi, czyli tymi, którzy dziś grają w ekstraklasie a pewnie wiele ich składy się nie zmieniły
- w Ekstraklasie będa właśnie takie drwale jak Puszcza, stawiający autobus jak ŁKS itp będa mocne ekipy czołowe i śrdniaki, chcący jak normalnie jak Widzew. Na ile pkt możemy liczyć w takim układzie? Najlepiej by nas ograli, cieniasy by po stawianiu autobusy byc mze z nami wygrali, ze sredniakami byśmy walczyli u siebie na śmierć i życie jak dzisiaj, a na wyjeździe pewnie porażki. Obawiam się, że na dzisiaj to każdy mecz w ekstraklasie by był walką o wszystko i byśmy mieli podobny bilans jak dzisiaj ŁKS.

PS Stawianie zasieków stawianiem zasieków, my dzisiaj graliśmy, biegaliśmy. Dzisiaj ewidentnie im się chciało. Z Tychami ich się nie chciało. Z Tychami mieli wyjebane, a od 80 minuty im sie zachciało. Może oni myślą, ze w 1 lidze z każdym wygrają w 10 minut stąd inne podejście do Widzewa, a inne do Tychów.



Po pierwsze nic nie deprecjonuję, tylko stwierdzam fakty.
Z tego zwycięstwa trzeba się cieszyć potrójnie, bo po pierwsze wygrany mecz, po drugie w PP, po trzecie to więcej kasy, za awans, z biletów itd.
Także ta wygrana to jak kilka wygranych w I lidze. Cieszy bardziej niż zwykły mecz.

Ale faktem jest, ze Widzew chuja tu grał. Naszym główym atutem była ambicja i walka, a oprócz tego było dużo genu frajerstwa, pecha, nieskteczności, później to sie przemieszało z fartem, dużo błędów zrobiliśmy (Uryga, Raton), mieliśmy tragicznych zawodników na placu jak Goku czy Żyro.
Także obraz zwycięstwa i ambitnej walki może tu dużo przekłamać.
Tak się składa, że ta runda to dla nas non stop jazda bez trzymanki, także kolejne mecze pokażą czy dzisiaj to był tylko przypadek i fart, czy z Tychami to był pech.

Mi się wydaje, że w I lidze się nie powiedzie po naszej myśli, bo mamy na tyle słabych zawodników, że oni nie wytrzymają presji i z ataku pozycyjnego nie umieją grać. Wystarczy drużyna co się broni mocno, my się albo dwoimy i troimy i bywa różnie z golami, albo nie wiemy jak się zabrać za nich, a tamci często coś wepchną i jest problem.
Tak się gra jak przeciwnik pozwala.

Więc przestań bredzić pajacu...
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując