Jaroo1 napisał(a):

Mecz powalony, VARy non stop, to uznane, tam nie uznane, dogrywki, gole w dogrywce, Raton zabłysnął ale gol nieuznany. Tyle się w tym meczu działo, ze na całą rundę by starczyło emocji.
Nie wiem dlaczego Widzew grał tak słabo, czy oni nas zlekceważyli czy co, może chcieli na chodzonego wygrać.
Oprócz tego, że Widzew nas wyczekał całą pierwszą połowę, a w drugiej się rozpędził i punktował przez chwilę, to zagrali mega słabo.
Być może nasze asy zapierdalały za 3 bo mecz ten a tym bardziej kolejny, a może i finał, mecze z ekstraklasowiczami, to dla nich najlepsze okno wystawowe do transferu dalej.
W tym meczu ewidentnie im się chciało, czego nie można powiedzieć np o meczu z Tychami.
Mówienie, że drużyna ma potencjał jest bez sensu, bardziej zasadne jest dlaczego oni w jednym meczu chcą a w drugim jakby im się nie chciało.
Na pewno na minus, to że nadal potrzebujemy 10 okazji i najlepiej farta, żeby strzelić bramkę. Na pewno mimo slabego Widzewa, na minus popisy Urygi i ten super babol Ratona.
Zobaczymy co pokażą w 2 kolejnych meczach. Czy jakoś ta wygrana pomoże i czy motywacja będzie taka sama jak dzisiaj. Bo dzisiaj byliśmy słabi jak zawsze, nieskuteczni, momentami elektryczni ale ten mecz został wygrany motywacją i chcęcią.
|
Tak, tak. Slaby Widzew.- babol wiekszy niz Ratona xDDD.
Moze w koncu lapia świeżość, moze Carbo robi różnice hmmm
Slaby Widzew xDDDDD
Narracja Ci się troszke posypała dzisaj, polecam przerwe od forum.
Nie pisz tak ze 3 tygodnie.