Kurz napisał(a):

|
Właśnie o tym piszę, tylko ty nie do końca łapiesz zależności. Każda ofensywnie grająca drużyna w Polsce traci bramki w takich okolicznościach. Po frajerskich sytuacjach, często ze stałych fragmentów, po swoich błędach, z kontr... Radzą sobie lepiej od Wisły, bo stać je na jakościowych piłkarzy (w Polskich realiach), których tu nie uwidzisz. Jeśli brakuje jakości (precyzyjnego ostatniego podania, strzału, dośrodkowania), często w niezbyt trudnych sytuacjach, kończy się biciem głową w mur i czymś co wygląda jak parodia ofensywnego futbolu. Patrz wymaluj Wisła.
|
Zgadzam się z tym co napisałeś. Próbujemy zrealizować 2 rzeczy równocześnie:
- awans
- ładna ofensywna gra
A to powoduje przy słabych/średnich piłkarzach właśnie owo bicie głową w mur. Pewnie gdybyśmy poszli sprawdzonymi schematami jak inne I ligowe kluby które awansowały - darowalibyśmy sobie tą "krakowską" czy "barcelonską" grę - pewnie byśmy byli w duzo lepszej sytuacji. No ale my mamy swoją "drogę"...
Czas pokaże czy nam się uda awansować z takim podejściem.