Szneka napisał(a):

Mnie zastanawia jedno. jakim cudem Tychy, Puszcza, Ruch , Arka potrafią gdzieś znaleźć zawodników-w większości Polaków, którzy chcą i zapieprzają. My szukamy wynalazków w 3 lidze hiszpańskiej albo odpady z lig tureckich i innych. Potem okazuje się, że jakiś Banaszewski, Mroziński, Wójtowicz, Szczepan, Serafin czy Rumin nakrywają naszych czapkami. Dodatkowo grają za mniejszą kasę niż nasze asy.
Może ktoś pomoże mi to zrozumieć?
|
Budujemy inaczej grającą drużynę niż Tychy, Puszcza, Ruch czy Arka. Nie powinniśmy tego robić, bo to trudniejsza droga, w dodatku wymagająca zaplecza sportowo-finansowego, którego nie mamy, ale robimy. Ze względu na przyzwyczajenia, historię, wiele innych aspektów. To błąd założycielki. Reszta to tylko pochodna tej sytuacji.
Przed Kiko nie mieliśmy właściwie nikogo kto miałby pojęcie o jakimkolwiek rynku. Teraz mamy przynajmniej wgląd w rynek hiszpański. To nie jest idealna sytuacja, ale lepszy rydz niż nic.
Trzecia rzecz to detal, ale istotny. Większość drużyn traktuje Wisłę wyjątkowo. Pomiędzy sobą młócą się na innych zasadach.