Watts napisał(a):

|
te wszystkie założenia są bardzo słuszne, ale jak widzi się wykonawcę, to pojawiają się pytania: czy byłby w stanie w następnej kolejce wejść np. koło 60. minuty i wytrzymać kondycyjnie pół godziny na boisku? jeśli nie, czemu ściągamy kogoś kto będzie przydatny nie wiadomo kiedy, i możliwe że tylko na wycinek sezonu? obawiam się po prostu, że będzie gloryfikowanym pachołkiem do wywierania na rywalach efektu który opisałeś, ale tak w ogóle będziemy grali w dziesięciu
|
Myk jest taki, że on wchodząc na boisko automatycznie wymusza zmianę taktyki przeciwnika. Tylko debil na ławce będzie trzymał głęboko obronę i odpuszczał flanki kiedy przeciwnik ma wysokiego gracza na szpicy w jakiej formie by on nie był. Jak Omrani jest nie w formie to niech stoi z przodu i ładnie wygląda. Sama jego obecność na boisku robi więcej miejsca dla pozostałych graczy ofensywnych.