As napisał(a):

|
2 - niech wchodzi na “wabik” żeby takie Tychy musiały zrobić pod niego taktykę. Jak masz takiego chłopa w ataku przeciwnika - choćby to był Jarek Krzoska - to nie możesz już linii obrony ustawić na 5 metrze. Musisz ich popchnąć na 16tke. Nie możesz też skomasować obrony na środku odpuszczając bronienie boków. Musisz się trochę “rozciągnąć” zostawiając więcej przestrzeni w środku.
|
te wszystkie założenia są bardzo słuszne, ale jak widzi się wykonawcę, to pojawiają się pytania: czy byłby w stanie w następnej kolejce wejść np. koło 60. minuty i wytrzymać kondycyjnie pół godziny na boisku? jeśli nie, czemu ściągamy kogoś kto będzie przydatny nie wiadomo kiedy, i możliwe że tylko na wycinek sezonu? obawiam się po prostu, że będzie gloryfikowanym pachołkiem do wywierania na rywalach efektu który opisałeś, ale tak w ogóle będziemy grali w dziesięciu