MaLk napisał(a):

Każdy kij ma dwa końce. Tego typu polityka też prowadzi do błędnego koła.
Co z tego, że płacimy im indywidualnie mniej, jeśli zawodników mamy przez to o połowę więcej niż przeciętny rywal i sumarycznie proporcje nie są już takie korzystne? Co z tego, że płacimy im indywidualnie mniej i przychodzą za darmo, jeśli stale płacimy wielu zawodnikom za przesiadywanie w gabinetach lekarskich? Co z tego, że bierzemy ich za darmo, skoro musimy czekać na samym końcu kolejki aż upadną wszystkie inne opcje i trafiają do nas po okresie przygotowawczym i niegotowi do gry? Jak mamy choćby spróbować odłożyć na transfer gotówkowy, skoro każdą wolną (lub, co gorsza, wcale nie wolną) złotówkę natychmiast wydajemy na kolejną "okazję"?
Oszczędności takiej polityki są pozorne.
|
Ale ja nie twierdzę że to dobra polityka transferowa. Tyle że jesteśmy już, że tak to ujmę, w jej finalnej fazie. Także na korekty już za późno.
krysztal napisał(a):

|
Statystycznie któryś z nich musi wypalić
|
Statystycznie to któryś z nich musi się rozsypać.
No chyba że Talar i Gogół wyczerpali limit.