|
Nic się z przypadku nie sypie. To sypanie jest równoznaczne z brakiem pracy w klubie. Jak się ma trenera teoretyka, analityka i dostaje 2 miesiace z zespołem, po czym zespół jest nieprzygotowany, nie wie co grać, to coś jest nie tak. Jak zawodnicy się leczą latami, odbudowują się latami w Wiśle i odbudować się nie mogą, to coś jest nie tak.
Wygląda to tak jakby coś się sypało, coś złego się działo ale to jest po prostu chaos wynikający z braku kompetencji ludzi w klubie. Panikę tworzą oni, sama się nie tworzy. Przecież my mamy ze 30 piłkarzy w 1 zespole, po co nam więcej?
Najlepsze jest to, że oni myślą, ze szrotem zrobią awans, że wystarczy ściągnąć 10 piłkarzy z kontuzjami i awansujemy. Zamiast pracować, rozwijać klub, to myślą, że swoją nieudolnść przypudrują jakimiś kalekami.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|