|
Jaro to bajkopisarz i mitoman, dużo gadania, mało konkretów. Na wszystko ma wizje, wszystko wie najlepiej, wszystko umie, a jak przychodzi co do czego to zwykła sprzedaż kiełbasy go (tak, pośrednio jego przerasta), nawet tego się nie umie w klubie ogarnąć, przecież statystycznie to łatwiej jest wyliczyć ile kiełbasy, stanowisk do sprzedawania kiełbasy itp potrzeba na dany mecz, porę roku, sektor itd. niż posłużyć się statystyką w sporcie, aby dała wymierny efekt.
Skoro więc mamy taki nowoczesny klub, wszystko nam załatwia AI, to jednak chyba nie jest tak super skoro nikt nie umie algorytmów wykorzystać do pomyslenia ile potrzeba kiełbasy. Dużo gadania o AI, a na koniec wychodzi tak, ze to pani Teresa z cateringu myśli gdzie kiełbasę rzucić, a wszystkie ruchy z transferami, trenerem itp. dziwnie prowadzą do Kiko, jego znajomości itp.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|