MaLk, kto nam daje wartość dodaną?

Ci co ją dawali to już dawno odeszli z klubu albo obniżyli loty i się kiszą na ławce.
Teraz to już przychodza jedynie zamienniki tamtych zawodników, których można było nazwać trzonem zespołu, a nawet już ściagamy zamienniki obecnych zamienników, tak o, żeby budować pełnię składu, znowu na 45 nazwisk, ściągamy ludzi na ławkę czy na trybuny.
Powiedzmy, że Carbo to był dobry transfer. Na dwa okienka mamy jednego zawodnika do gry, jakiegoś od odbudowy, kilku do grania bo i tak lepszych nie mamy i znaleźć nie umiemy i połowę do snucia wizji, że są młodzi i się bardzo rozwiną.
Kiedyś jeszcze za WSH, było nas stać i umieliśmy znaleźc piłkarzy, których można sprzedać za kilka setek lub milion/y euro. Później ściagaliśmy takich, których za dużo się nie sprzeda ale coś jeszcze sobą reprezentowali. Teraz już ściągamy typowy szrot, a po częśći inwalidów piłkarskich - nie wiem po co nam ci drudzy.
Jakość ściąganych graczy i jakość drużyny spadła niesamowicie.