Wyświetl pojedynczy post
Grisza1
Moderator
 
Od: 05.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#472
Stary 25.02.2024, 18:56
Podpisuję się obydwoma rękami pod tym, co napisał MaLk i Jaroo1. Wisła od kilku lat funkcjonuje na zasadzie: albo się uda albo się nie uda. Podsumujemy cztery sezony wstecz z obecnym włącznie i co nam się udało? 2020/2021. Śmierć zagląda nam w oczy. Zajmujemy 13 miejsce w 16 ligowej ekstraklasie, utrzymujemy się tylko dzięki temu, że spada jeden zespół, a dodatkowo Cracovia ląduje za nami, bo dostaje punkty ujemne za korupcję. Sezon 2021/22. Lecimy z hukiem z ekstraklasy, choć szans na utrzymanie było aż nadto. Wystarczyło utrzymać i podwyższyć 2:0 z Radomiakiem w przedostatniej kolejce i wygrać na koniec u siebie z o nic nie grającą Wartą. Sezon 2022/23. Wystarczyło wygrać w przedostatniej kolejce z Sosnowcem, który już był na wakacjach i pewnie byłaby ekstraklasa. Sezon 2023/24. Znów na łapu capu, trener jeden, trener drugi, trener trzeci i w końcu w 40 minucie piłkarze słyszą: Wisła grać, kur... mać. Przez cztery sezony nie zbudowaliśmy nic. Miotamy się jak zranione zwierzę. Skoro stać nas na drugi sezon w I lidze, to może powiedzmy sobie uczciwie: dajemy sobie to półrocze na zbudowanie składu, zobaczenie trenerów, jak się uda awansować, to będzie super, a jak nie, to celem jest awans w sezonie 2024/25. A tak to znowu jest zawalenie rundy jesiennej, ratowanie się Jopem, teraz ratowanie się Rude, który na razie argumentów nie daje. Może nie trzeba się było napalać na awans w tamtym sezonie, skoro było wiadomo, że jeszcze jeden sezon w I lidze możemy pograć. A tak to mamy sezon 2022/23 zawalony, ten na razie idziemy: może się uda, może nie. Jak będzie tyle szczęścia, co w meczu ze Stalą, to się uda, jak będzie tyle, co z Tychami, to znów baraże przerżniemy nie Puszczą, ale z innym Motorem czy Miedzią. Niech ktoś się wreszcie określi, co jest grane.
Stan Valckx : - To już byłaby rozmowa o przegrywaniu, dlatego jej nie podejmę.
Odpowiedz cytując