AgresywnyChomik napisał(a):

Nasza Wisełka to stan umysłu

Po takich akcjach zastanawiam się, czy leci z nami pilot
Ogólnie mam wrażenie, że od kilku lat żyjemy w sytuacji, w której wyrzuciliśmy telewizor przez okno, a potem pilot, licząc ze to on uratuje sytuację
A co do meczu i trenera...
Nie ma co płakać, gramy dalej.
Co prawda schemat przypomina poprzednie klęski ale cóż do póki piłka w grze jest nadzieja....
Trener ma trudne zadanie jak każdy z jego poprzedników...