Drozd napisał(a):

Vilar miał piłkę na wygranie tego meczu niestety spieprzył, po chwili dostaliśmy bramkę bo ten sam Vilar nie podszedł do swojego chłopa i pozwolił mu spokojnie wrzucić piłkę. Czasem zdarzają się takie mecze. Za dużo było na boisku słabych ogniw. Jaroch, Sapała, Satrustegi, Goku, zagrali dramatycznie. Vilar czy Alfaro niewiele lepiej. W przodzie wszyscy stali w tyłach nie mieli komu zagrać. Jednym słowem burdel na boisku. Mimo tego burdelu mieliśmy jakieś okazje widać było zdenerwowanie na sytuację i postawę Tychów które przeleżały pół meczu i sędziego który gwizdał w jedną stronę i niemoc w ofensywie. Mam nadzieję że ten kubeł zimnej wody otrzeźwi wszystkich i podziała mobilizująco
Oczywiście, że Rude musi coś zmienić od tego jest.
|
Nie jestem jego fanem, ale Alfaro bym się nie czepiał. Został okradziony z przynajmniej jednej asysty, a poza tym zapierdzielał od jednego pola karnego do drugiego, zwłaszcza po tym jak zastąpił Sapałę na środku. O tym że był wtedy ze dwie klasy lepszy od wspomnianego symulanta nawet nie będę pisał, bo po co.
On i Duda oraz Raton w bramce to jedyne chyba jasne elementy tego meczu.
@FraMat - tak, Rude ma poprawić grę. Nie, czepianie się że nie widać tego po dwóch meczach to skrajny kretynizm.
Ja w ogóle nie jestem fanem pomysłu z Rude i ofensywną piłką, ale przyzwoitość każe mi zabierać głos kiedy Ty czy Karherop przeginacie pałę. Z Jaroo1 już dawno dałem sobie spokój bo on krytykuje dosłownie wszystko.
Dlatego choć niezręcznie czuję się jako obrońca Rude, to biorąc pod uwagę że ja stoję na pozycji "poczekajmy dłużej niż dwa mecze, i tak ma lepszą zdobycz punktową niż Sobolewski z tymi samymi rywalami" - oznacza to że resztę z Was zdrowo pogrzało.