|
Vilar miał piłkę na wygranie tego meczu niestety spieprzył, po chwili dostaliśmy bramkę bo ten sam Vilar nie podszedł do swojego chłopa i pozwolił mu spokojnie wrzucić piłkę. Czasem zdarzają się takie mecze. Za dużo było na boisku słabych ogniw. Jaroch, Sapała, Satrustegi, Goku, zagrali dramatycznie. Vilar czy Alfaro niewiele lepiej. W przodzie wszyscy stali w tyłach nie mieli komu zagrać. Jednym słowem burdel na boisku. Mimo tego burdelu mieliśmy jakieś okazje widać było zdenerwowanie na sytuację i postawę Tychów które przeleżały pół meczu i sędziego który gwizdał w jedną stronę i niemoc w ofensywie. Mam nadzieję że ten kubeł zimnej wody otrzeźwi wszystkich i podziała mobilizująco
Oczywiście, że Rude musi coś zmienić od tego jest.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 24.02.2024 o godz. 15:02.
|