Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#137
Stary 24.02.2024, 13:37
Markus napisał(a):Wyświetl post
Znów ujawniły się demony bezradności w meczu z broniącym się kompaktowo zespołem. Taką obronę można najskuteczniej rozbijać na dwa następujące sposoby:

a) rozciąganie obrony, tworzenie wolnych przestrzeni na skrzydłach i wrzutki do dobrze grającego głową napastnika, który przepchnie się, wygra pozycję i odda strzał głową. Niestety odpada: nie mamy dziś takiego zawodnika. Rude w drugiej połowie próbował temu zaradzić przesuwając wysoko w pole karne Tychów Urygę, ale Alan jest tak wolny i ociężały, że tylko raz zdołał wygrać pozycję i oddać strzał głową. Przesuwał też tam Colleya - niestety Józek w ofensywie jest naszym najsłabszym zawodnikiem, bo strzału kompletnie nie ma.

b) strzały z dystansu. Niestety znów nie mamy do nich zawodników. Alfaro - potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden i zdobyć przestrzeń, zrobić przechwyt, ale strzałowo jest cieniutki. Może tylko podawać. nie nadaje się do uderzeń zza szesnastki. Goku ma strzał lepszy, ale uderzeniami z zza pola karnego też goli nie zdobywa, to nie Fernandez. Duda wiadomo. Ten dzisiejszy Kacper zrobił postępy, szczególnie w destrukcji, czasem potrafi sensownie podać, ale bramek nie zdobywa, nie strzela dobrze. Tak można wymieniać. Gdy pomyślę o Sapale, nie chce mi się już ciągnąć tej wyliczanki. Nie mamy zawodników do strzałów z dystansu, a więc i ten element rozbijania broniącego się jak Tychy przeciwnika odpada.

Potrzebne jest też szybkie operowanie piłką, na jeden kontakt, by rywale nie nadążali się przesuwać. Nie do zrobienia przy Sapale, czy tak dysponowanym jak wczoraj Goku. I nie przy zbyt statycznej grze z przodu, niedokładnych podaniach, braku celnych prostopadłych, a także przy takiej postawie bocznych obrońców w ofensywie jaką wczoraj prezentowali Jaroch i Eneko. Nasi skrajni pomocnicy byli szybko podwajani i nie mieli dobrej pomocy w tej sytuacji. Dodatkowo Baena ze swoim jednym zwodem na prawą nogę i próbą ominięcia rywala na szybkości od strony linii bocznej jest już rozszyfrowany i za każdym razem obrońca się pod to ustawia blokując go ciałem. Bregu na dzisiaj jest zupełnie pozbawiony szybkości i dynamiki. Więc też nikomu nie ucieknie i nie zgubi krycia.
Markusie.
To truizmy.
Taką diagnozę stawiano na tym forum już od dawna, a przynajmniej od początku tego sezonu, kiedy straciliśmy graczy robiących różnicę w strzałach z dystansu jak choćby Mula czy Fernandez.

Wszyscy widzą, że nie mamy środkowego napastnika z odpowiednimi parametrami fizycznymi do naszej gry i drugiej linii potrafiącej zaskoczyć z dystansu.

Dlaczego tego, do cholery, nie widzi nowy trener? Nie będę pastwił się nad jego umiejętnościami analitycznymi choć może byłoby warto?

Kibice na tym forum od dawna piszą, że bez sensu są wrzutki w pole karne na mikrych Hiszpanów. Owszem, czasami przy przypadkowo oddanej wrzutce zwłaszcza przy szybkiej akcji a nie przy długotrwałym ataku pozycyjnym, wrzutka trafia idealnie na głowę, lub pod nogi nieobstawionego wiślaka, co skutkuje golem.
To jednak wyjątek od reguły, że póki co nie mamy czego szukać wrzutkami.

Dlaczego trener nie widzi tego, co widzą kibice?
Skupiłeś się na wykazaniu mankamentów, a nie poszedłeś dalej, szukając rozwiązań tej sytuacji, które chyba istnieją?
Podam przykład rozwiązania: co robią dobrzy technicznie napastnicy, jeśli widzą, że nie mogą sforsować muru rywala?
Szukają faulu, albo w polu karnym, albo przed nim w celu zwiększenia możliwości oddania strzału przez SFG. To elementarna podstawa myślenia taktycznego. Jeśli jesteś blisko pola karnego, lub w nim - obrońcy muszą grać ostrożnie. Wtedy, albo zyskujesz przewagę sytuacyjną, albo zyskujesz rzut wolny/karny.
No chyba, że nie jesteś dobry technicznie, a ponoć nasi Hiszpanie są.

Przez cały mecz nie mieliśmy ani jednego rzutu wolnego, takiego choćby jak w meczu ze Stalą, który zakończył się bramką Eneko.

Dobry trener-analityk powinien w sytuacji, gdy ma zawodników nie potrafiących z racji słabszych warunków fizycznych sforsować muru rywala, ćwiczyć stałe fragmenty i dążyć do ich uzyskiwania.
Jedynie SFG jakie mieliśmy to rzuty różne realizowane w postaci baloników przez Bregu. Dlatego wczoraj wspomniałem o żalu za Poletanoviciem.

Jedyna nadzieja, że promowany przez ciebie Omrani - przypominam 1,88 wzrostu i odpowiednia waga, jeśli przyjdzie, będzie mógł zrobić różnicę w polu karnym rywala.

Na dzisiaj, jednak, potrzebne jest przemyślenie przez Rude taktyki w meczach z drużynami silniejszymi od nas fizycznie, grającymi szybko i siłowo.

Odnotowałem w transmisji w II połowie ciekawy obrazek: Jop usiłujący coś przekazać Albertowi i ten kręcący głową na nie. Nie dowiemy się, o co chodziło, ale mam wrażenie, że Rude wie najlepiej mimo, że dopiero teraz zderza się z realiami futbolu w Polsce.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując