Jaroo1 napisał(a):

Rude już do wyjebania czy jeszcze czekamy?
1. Dzięki fartowi w tamtej kolejce możemy się jeszcze pooszukiwać, że walczymy o miejsca 1-2. Gdyby nie 3 pkt ze Stalą, to własciwie patrząc na nasz styl, ilość meczów na wyjeździe, moglibyśmy już po 2 kolejkach wiosennych zapomnieć o awansie bezpośrednim. Byc może jeszcze czeka nas tydzień albo i dłużej, oszukiwania się.
2. Wielki taktyk i trener trenerów, analityk od algorytmów a gramy jeszcze gorzej niż za Sobola.
3. Pozdro dla zjebów typu drozd i Markus, co tutaj zamydlali oczy i mnie obrażali, za mówienie prawdy.
4. Nasze mecze wyglądają tak jak pojedynek słabego boksera z kimś mocniejszym. Pierwsza runda, rzuca się na rywala, wystrzela się, na nic to sie zdaje bo to są ataki na oślep. A później ten mocniejszy punktuje/dominuje.
Jedyne co umiemy to robić zrywy na pałę, bez żadnego pomysłu. Jak się czasami coś komuś przypomni to rozegra jakąś lepszą akcję.
Nie mamy nic, żadnych schematów, pomysłu. Nic.
5. Zresztą, nawet się pisać nie chce. 2 miesiące .......enia zaskrońca i spółki, jak to będzie pięknie, cwaniakowanie nawet w gazetach hiszpańskich, teraz łatanie składu jakimiś grubasami co niby z 2 tys euro mają grać, wszystko po to aby się po 6 dniach (2 meczach ośmieszyć).
|
O jest obsrany po kostki...
Vilar miał patelnie i się kopnął w czoło, po minucie odpuścił swojego chłopa ten wrzucił i mecz z wygranego zrobił się przegrany.
Problemem jest to że cały przód czyli 4 zawodników stoi z przodu i nie wiadomo na co czeka, bez żadnego ruchu bez żadnej aktywności. To samo było w ostatnim meczu Jopa.
Tylko ślepy tego nie widzi. Rude i jego świetny analityk widzą to na pewno już w pierwszej połowie pokazywał to tej zamurowanej czwórce. Za dużego efektu to nie przyniosło. Zobaczymy co będzie dalej.
A ty ze swoją sraczką to wyjebać Rudego chciałeś zanim jeszcze przyjechał więc nie bądź śmieszny mącicielu zasrany...
FraMat napisał(a):

Ale, jak twierdzi Markus, mamy lepszy doskok do piłki, szybszy pressing i gramy asymetrycznie.
Szkoda, że rywale chuja sobie z tego robią
|
Ale wczoraj nie było pressingu i doskoku bo to my mieliśmy piłkę i mając tą piłkę pół drużyny wyłączało się z gry. W tyłach rozegranie było ślamazarne ale i Duda i czasem Sapała bywał odwrócony z piłką przodem do bramki i wtedy nie miał komu podać bo czterech z przodu dłubało w nosie nie wiadomo na co czekając.
Nie było żadnej próby strzału z okolic 16 metra żadnej klepki jednym słowem kaszana w przodzie. Konsekwencją były kontry, dobrze że Tychy są takie słabe bo było by ze 0:4.