|
Trudno oceniać ostatecznie trenera po dwóch meczach. Ale ten mecz dał nam pewien obraz "na teraz".
Trenerowi nie udało się przełamać panującego w klubie genu frajerstwa i tumiwisizmu. Brak koncentracji, miliony niecelnych podań, truchtanie itd. Sapalizm królował na boisku. Jeszcze do bramki coś delikatnie żarło, potem zdechło.
Nie udało się też przygotować motorycznie i kondycyjnie drużyny. Przynajmniej na razie tego nie widać. Nie powinno mylić cofnięcie się tyszan w końcówce. Oni do końca biegali szybciej od nas.
Żaden z zawodników którzy kiedyś coś prezentowali nie odbudował tamtej formy. Jeśli chodzi o pozostałych, nie widać żadnych postępów.
Zawodnicy podejmowali złe decyzje - rzecze trener. Czy mistrz analityki, AI i innych .......eto nie oglądał meczów z zeszłego sezonu? Nic nowego. Coś z tym zrobił ? A może nie ma szans by z tym coś zrobił. Bo ci zawodnicy są jak Kasia z Marsa. Sztuczni ale nie inteligentni. Może trzeba ich nauczyć czegoś prostszego. Na przykład tego co prezentowali wczoraj tyszanie. Biegania, ustawiania się w obronie, kontrataku, kopania po kostkach i gry na czas. Bo z efekciarskich sztuczek technicznych rodem z hiszpańskich podwórek awansu nie będzie. Może utrzymanie.
|