|
Tychy graly bardzo madrze, i mam wrazenie ze najmniejszym nakladem sil wygrali. Problemem u nas byla bardzo wolna wrecz treningowa gra. Nie bylo szybkich zmian stron, zamiast przetransportowac pilke od razu do boku to musialo to przejsc przez Uryge/Colleya.
Juz koncowe minuty pokazaly bezradnosc jak juz Colley sam probowal isc na skrzydlo i 1vs1.
Mam ogromny zal ze tym patalachom nie chcialo sie biegac. Przyspieszenie od 80 minuty to za malo gdy goni sie wyinik od 20 min.
|