Chorynatrzykolory napisał(a):

|
W tyn zmęczeniu Tyszan wypatruje szansy, inaczej by nas pojechali ..
|
To jest takie .......enie którego nie lubię. Robienie dominatorów z cienkich w sumie i chimerycznych zespołów (dotyczy to też Wisły). Spójrz sobie na tabelę, różnica między nimi a Łęczną to 6 punktów po ponad połowie sezonu, a Górnik kryzys ma już za sobą.To mniej więcej pokazuje jakie to asiory - trochę lepiej punktują niż środek tabeli, ale pewnie bardziej z przypadku (dotyczy to też Wisły).
Logika pierwszej ligi wskazuje na pewne zwycięstwo Wisły, ew. bezbramkowy remis. Byłoby to jeszcze pewniejsze gdyby Tychy wygrały z Łęczną, wtedy tak na 99% u nas by dostali w trąbę.
Sam jestem ciekawy jak to będzie wyglądać. Stawiam jak wyżej - albo wysoka wygrana na farcie, albo remis po męczarniach. Ale to przeczucie, IMHO ten mecz nie ma faworyta.