FraMat napisał(a):

Ok... VAR mógłby podpowiedzieć.
Cała Polska widziała, że gola strzelił Rodado, ale dobrze że Carbo strzelił jeszcze raz, bo w takiej sytuacji nawet nieprzychylny VAR już nie mógł niczego przeciwko nam zrobić.
Podsumowując: jeśli nawet gol został zaliczony jakimś cudem Carbo to chyba jako wiślak widziałeś, widzisz i możesz widzieć, że wcześniej piłka znalazła się i tak w bramce za sprawą Rodado?
Tak więc obiektywnie bramkę strzelił Rodado, formalnie została zaliczona dla Carbo.
Powtórzę: wzruszam ramionami, bo uważam, że upieranie się przez ciebie wbrew faktom, że to Carbo zdobył gola jest tylko po to, żeby go wybielić za błędy z niedzielnego meczu.
I tak, zgadzam się: jest na dzisiaj naszym najlepszym piłkarzem
|
Stosując tą meteorologię można byłoby również powiedzieć, że gola strzelił Colley, bo gdyby nie jego nieudolne uderzenie z prawej nogi, piłka nie trafiłaby do Rodado.
Wisła na Twitterze jasno pokazała, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii boiska po strzale Rodado.
To kończy dyskusję. Z tym faktem też chcesz polemizować?
Gola formalnie i oficjalnie oraz faktycznie zdobył Carbo, a nie Rodado. I to właśnie Twoje upieranie się, że nie, jest przykładem na to, jak tu dopasowywać rzeczywistość do tezy mającej robić z Carbo źle grającego zawodnika, którego można obwinić w pierwszej kolejności za mankamenty postawy Wisły w tym meczu.
Długo planowałeś tą akcję mającą wykazywać finalnie, że Sobolewski jednak był dobrym trenerem, bo Rude od razu nie odmienił całkowicie oblicza drużyny i będzie miał słabsze mecze podobnie jak Carbo?