Tak naprawdę trudno na tym etapie wyrokować kto o co walczy. Albo inaczej - liczba drużyn teoretycznie grających o awans jest duża, różnice punktowe są małe, kilkumeczowa seria może pchnąć kogoś na szczyt tabeli albo zrzucić do środka.
Tychy to nie jest żaden dominator, ani Arka, każdy może wygrać z każdym.
Jeżeli będziemy regularnie wygrywać to awans mamy w kieszeni. Jeżeli

Dlatego nie przeraża mnie przepchnięty mecz ze Stalą, myślę że z taką grą mogą jeszcze urwać punkty kilku zespołom z lepszym dorobkiem. Bardziej boję się himeryczności, wahań formy i głupio traconych punktów. Ruch wiele meczy wygrał rzutem na taśmę, po brzydkiej grze - ale je wygrał i dlatego awansował.