FraMat napisał(a):

Może inaczej, bo czuję się wywołany.
Tak, chciałem dać Sobolewskiemu szansę, bo wierzyłem, że coś jednak potrafi.
Nie, nie jadę po Rude.
Pytam grzecznie czy widzicie, że przy nowym trenerze drużyna zaczęła grać lepiej/inaczej?
Jeden Markus odpowiedział kilkoma okrągłymi zdaniami o kierunkowym przyjęciu i wyższym pressingu (co akurat nie jest prawdą, bo w pierwszej połowie pressing zakładaliśmy nisko i ryzykownie.
A już pisanie o szybszym przenoszeniu piłki do trzeciej tercji, szybszych próbach zrobienia akcji po odbiorze, mniej bezmyślnego klepania piłki między stoperami, są próby asymetrycznego ustawienia zespołu, w którym jeden z bocznych obrońców gra znacznie wyżej, są próby rozciągania skomasowanej obrony przeciwników przenoszeniem ciężaru gry w inny sektor boiska to zwykle myślenie życzeniowe, gdyż te elementy były już wcześniej. Rude nie wprowadził na razie niczego nowego.
Oczywiście, mam nadzieję, że to tylko pierwszy mecz, ale było kilku trenerów w historii Wisły, którzy po przyjściu od razu odmienili zespól i zmienili styl gry.
Rude na razie tego nie zrobił. Stąd moje zaniepokojenie.
|
Głupio jest zadawać takie pytania po jednym meczu. Sam piałeś z zachwytu po Arce jak to świetnie Sobolewski zespół ustawił, a to był protest piłkarzy z Gdyni o brak wypłat i dzień konia Rodado. Wszystko było dziełem przypadku a nie czymś powtarzalnym.
Więc może zapytaj grzecznie po kilku meczach, bo teraz to jak niektórzy z fanów Sobolewskiego się uaktywnili po wygranym meczu jest wprost obrzydliwe. Rude wywiózł punkty z wyjazdu z drużyną z którą genialny taktyk zremisował u siebie. Do tego drugi gol padł po SFG. Próbowaliśmy grać szybko, pressing był lepszy, mniej było holowania pilki i cofania jej do obrony. No i zmiany przed 70-tą minutą.
I tak nikt normalny Ci na pytanie o Rude teraz nie odpowie, tylko oszołomy twierdzące że Jop by to zrobił lepiej...