FraMat napisał(a):

Może inaczej, bo czuję się wywołany.
Tak, chciałem dać Sobolewskiemu szansę, bo wierzyłem, że coś jednak potrafi.
Nie, nie jadę po Rude.
Pytam grzecznie czy widzicie, że przy nowym trenerze drużyna zaczęła grać lepiej/inaczej?
Jeden Markus odpowiedział kilkoma okrągłymi zdaniami o kierunkowym przyjęciu i wyższym pressingu (co akurat nie jest prawdą, bo w pierwszej połowie pressing zakładaliśmy nisko i ryzykownie.
A już pisanie o szybszym przenoszeniu piłki do trzeciej tercji, szybszych próbach zrobienia akcji po odbiorze, mniej bezmyślnego klepania piłki między stoperami, są próby asymetrycznego ustawienia zespołu, w którym jeden z bocznych obrońców gra znacznie wyżej, są próby rozciągania skomasowanej obrony przeciwników przenoszeniem ciężaru gry w inny sektor boiska to zwykle myślenie życzeniowe, gdyż te elementy były już wcześniej. Rude nie wprowadził na razie niczego nowego.
Oczywiście, mam nadzieję, że to tylko pierwszy mecz, ale było kilku trenerów w historii Wisły, którzy po przyjściu od razu odmienili zespól i zmienili styl gry.
Rude na razie tego nie zrobił. Stąd moje zaniepokojenie.
|
Szczególnie to asymetryczne ustawienie ze zmianą strony w trakcie meczu i brak długiego rozgrywania piłki między stoperami to coś, co było również wcześniej, prawda Fra Macie?
Co do pressingu zobacz sobie jak próbujemy go zakładać dziś, a jak próbowaliśmy za Sobolewskiego. Zobacz sobie jak dziś wygląda doskok, skracanie pola gry i jej organizacja w środku pola.
Są elementy, w których drużyna dziś wygląda lepiej niż wyglądała kilka miesięcy temu. Z upływem czasu powinny uwidaczniać się kolejne.
I wskaż trenera Wisły, który z tak jakościową kadrą jaką mamy obecnie od razu po przyjściu zanotował całkowitą zmianę i progres w grze drużyny. Mi przychodzi do głowy tylko jeden: Hyballa. Chociaż też niezupełnie, bo Hyballa obejmował Wisłę już pod koniec rundy jesiennej, a ten progres nastąpił dopiero wiosną po kilku miesiącach wspólnej pracy. Rude pracuje w Krakowie dopiero niespełna dwa miesiące.
Pozostałym trenerom się to nie udało, a niektórzy mieli lepszych zawodników niż mamy obecnie.