Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#148
Stary 19.02.2024, 19:12
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Ciekaw jestem, co w temacie tego, że jak na razie, po przyjściu nowego trenera nie widać w grze zespołu niczego nowego uważa nasz Markus.(...)
Przede wszystkim: my nie mamy żadnych "bajecznie wyszkolonych Hiszpanów". Skąd to wziąłeś? Mamy za to Hiszpanów, którzy na swoich pozycjach potrafią więcej niż inni polscy ligowcy na adekwatnych. Nie znaczy to, że są oni tak genialni jak Pedri, Gavi, Sergio Ramos, Morata, Raul i tak dalej.

Nie mamy też żadnych zawodników, którzy już po jednym oficjalnym meczu rundy i po kilku spotkaniach sparingowych z marszu zanotują Bóg wie jaki skok swojej jakości i będą grać optymalnie w nowej taktyce trenera. Może takich Hiszpanów ma Barcelona czy Real, ale nie my. Nasza drużyna potrzebuje znacznie więcej czasu na naprawianie tego, co przez cały rok zepsuł Sobolewski.

I nie jest tak, że już teraz nigdzie nie ma progresu czy zmian. Inaczej bronimy, jest wyższy i częstszy pressing, krótsze krycie, agresywniejszy doskok, są te przyjęcia kierunkowe piłki, które w Rzeszowie najlepiej wychodziły Dudzie, jest szybsze przenoszenie piłki do trzeciej tercji, szybsze próby zrobienia akcji po odbiorze, mniej bezmyślnego klepania piłki między stoperami, są próby asymetrycznego ustawienia zespołu, w którym jeden z bocznych obrońców gra znacznie wyżej, są próby rozciągania skomasowanej obrony przeciwników przenoszeniem ciężaru gry w inny sektor boiska (za Sobola było najczęściej bicie głową w mur i liczenie, że jakoś to będzie, a któryś rywal się urwie), jest szybsze odbudowywanie ustawienia.

Na razie są też wyraźnie ciężkie nogi u niektórych zawodników, co w Rzeszowie szczególnie mocno było widać w ruchach Urygi, o czym już wspomniałem. On zawsze był wolny i mało zwrotny, ale wczoraj to już wyglądał jakby szykował się do wyścigów z żółwiami. Już tradycyjnie ociężały i pozbawiony szybkości Colley poruszał się od niego lepiej.

Są też jednak inaczej wykonywane stałe fragmenty gry, po których o dziwo ani w naszym polu karnym nie było za każdym razem paniki i dantejskich scen, ani tradycyjnej bezproduktywności w ofensywie. Kiedy ostatnio strzeliliśmy po nich dwa gole? Bo cholera nie pamiętam.

Na razie nie minęło na tyle dużo czasu, by mówić, że Rude poniósł porażkę w zmienianiu Wisły na inną, inaczej grającą. Dopiero kolejne mecze pokażą, w którą stronę to pójdzie i ile z tego, co chciałby wdrożyć Rude zostanie faktycznie wdrożone i na jakim jakościowo poziomie.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując