Cytat:
|
Mówcie co chcecie ale jest sporo farta w tym sezonie. wygrana w doliczonym z Polonią, 2 gole w doliczonym z gieksa i teraz wygrana zamiast porażki w Rzeszowie. Co by nie mówić jakby odjąć te 6,8 punktów pozycja w tabeli nie była by taka znośna jak teraz. Kiedyś ta passa może się skończyć. oby nieprędko.
|
Farta mieliśmy też na początku I ligi z Wujem, na początku drugiej rundy tamtego sezonu z Sobolem. Tylko ten fart się kiedyś kończy, a może inaczej, fart się nie musi kończyć ale nawet po dobrej serii, siada morale. Bo skoro kopacze widzą, ze w sumie dają z siebie wszystko, na boisku nie widać dobrej gry, połowa zwycięstw jest wymęczona, a praca z trenerem nic nie przynosi, to gdzie tu budowa zespołu, schematów i przede wszystkim morale?
I jak ta wiara w siebie, w drużynę siądzie to już jest tylko pikowanie w dół. Przezył to Wuja, przeżył Sobol. Przez chwilę było fajnie i pozytywnie, a później jak jebło to tak na średnią 1,1-1,2 pkt na mecz? W I lidze!!!
Jop wziął na szybko drużynę i zaczęło się podobnie. 2 ładne mecze, trzecia wygrana już bardziej dzięki łutowi szczęścia.
Z Rude być może jest identycznie. Dużo gadania, budowania atmosfery na pustych słowach. Wygrana pierwsza na farcie. Być może tej pary starczy na kilka kolejek, aby poprzepychać fartownie jakieś wygrane/remisy, a później znowu wszystko jebnie konkretnie.