Hejterstwo s1mone wobec Ratona żałosne. Chłop zagrał dobry mecz, miał dobre wyjście poza pole karne (dla Brody niemożliwe), przy karnym zachował się jak profesor, sącząc izotonik z bidona podczas gdy strzelający powoli uzupełniał pampersa. Czepianie się pierdół byle tylko nie przyznać że Raton zagrał dobrze. Normalnym zachowaniem w takiej sytuacji jest raczej nie zajmowanie się występem bramkarza niż na szukanie na siłę minusów...
Histeria wokół występu Carbo pokazuje kto szuka na siłę sensacji (np. pod tezę że Polacy najlepsi, zwłaszcza juniorzy) a kto ocenia na spokojnie. Carbo zawalił pierwszą bramkę (ale stoperzy też się nie popisali), przy karnym to była rozpaczliwa próba ratowania sytuacji kiedy zawalili inni, wtedy zawsze jest 50/50. Przy trzeciej sytuacji został ewidentnie faulowany, VAR i tak by cofnął ewentualnego gola.
Zgodzę się że Sapała by podobnego karnego nie zrobił - on by w ogóle nie interweniował, obserwując sytuację z bezpiecznej odległości, pewnie z tyłu

Poza tym jednak to Carbo miał masę odbiorów i napędzał akcje ofensywne. To on zebrał na klatę wybijaną piłkę przy pierwszym golu.
Mecz nie był piękny, ale wygraliśmy (!) po raz trzeci z rzędu (!!), do tego na wyjeździe (!!!). Za Sobolewskiego kiedy nam się ktoś postawił to maks jeden punkt. No i te zmiany Rude - można, da się zrobić zmianę przed 70-tą minutą! A to że w ogóle zmienia najgorszych na boisku, a nie tak jak sobie ustalił przed meczem to już kosmos...