Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

poza tym to była nakładka korkami w staw skokowy
a ze Colley nie był elektryczny ?
inaczej byś pisał jakby w 1 połowie gwizdnął Stefański , i cytując klasyka "sędzia by sie wybronił z tej decyzji"
|
Dlatego mówię, że Stefański jak nie Stefański

. Coley chłopa złapał, ale chwilę wcześniej chłop tak samo złapał Coleya.
Jest jeszcze jeden aspekt który mógł mieć wpływ na obraz gry. Tempa sucha murawa. Piłka zachowuje się na takiej nieprzewidywalnie zwłaszcza kiedy ma rotację. To znacząco decyduje o płynności gry.